Lakiery Ultimate Nudes, Catrice Cosmetics

Gdy zobaczyłam te lakiery w nowościach firmy Catrice postanowiłam bliżej im się przyjrzeć.  Za super modnymi pastelami na paznokciach nie przepadam (mam ciągle czerwone dłonie i jasne kolory tylko to podkreślają)  więc pomyślałam, że seria Ultimate Nudes może stanowić dla mnie jakąś wakacyjną alternatywę.

Ich sporym minusem jest (nie)dostępność. Można je kupić w Naturze ale przez ciągłe pustki w szafach moją kolekcję kompletowałam przez miesiąc. Brakuje mi tylko jednego lakieru (Cotton Candy at Eiffel Tower)  i w sumie to jest to odcień, który mi nie pasuje ale kobieca zachłanność każe mi dopełnić mój zbiór;) W każdym razie tak prezentuje się na dzień dzisiejszy:

Lakiery z serii Ultimate Nudes, 9,90 zł (sztuka), Catrice Cosmetics.

Jeżeli chodzi o ogólne cechy tych lakierów to są one, przynajmniej u mnie, trwałe. Na topcoat’cie z Essence wytrzymuje 3-4 dni. Później pojawiły się delikatne odpryski. Krycie też przyzwoite, dwie warstwy w zupełności wystarczą. Jedyne co mnie irytuje to długi czas schnięcia. Nawet gdy malowałam paznokcie 2-3 godz. przed snem to rano budziłam się z odbitą na paznokciach pościelą. Praktycznie więc za każdym razem muszę poprawiać zniszczone dwa lub trzy paznokcie, ponieważ niemożliwe jest nic nie robienie przez parę godzin i czekanie aż wyschną.  Smug przy malowaniu nie zauważyłam. Lakiery mają dobrą konsystencję, nie są ani lejące ani zbyt kremowe i całkiem przyzwoity klasyczny pędzelek.

Moimi faworytami, jeżeli chodzi o kolory są dwa brązy: Petit Four As Dessert (040) i My Cafe Au Lait At Notre-Dame (030). Pierwszy to piękny odcień budyniu czekoladowego ze ze srebrnymi drobinkami (jednak na paznokciach praktycznie niewidocznymi), podczas gdy drugi ma odcień kawy z mlekiem i na paznokciach wygląda jak typowy bezdrobinkowy nudziak. Lubię też za bardzo ciekawy kolor również bezdrobinkowy Moulin Rouge Light (050). Jest do mieszanka beżu z odrobiną brzoskwini lub koralu a może różu… w każdym razie bardzo interesujący kolor.

Nie przepadam za to za Dance Like A Prima Ballerina (010) jest to taki słodki, pastelowy róż z mnóstwem srebrno-różowych drobinek oraz za Mona Lisa is Staring Back (060). Jest to mleczno-beżowy odcień ze złoto-różowymi drobinkami. Sam w sobie uroczy i nawet podoba mi się na innych ale dla moich dłoni jest zdecydowanie zbyt jasny.

Podsumowując: Polecam te lakiery osobom lubiącym raczej klasyczne (ale nie nudne!) kolory na paznokciach. Są idealne na co dzień i pasują praktycznie do wszystkiego.  Lakiery kosztują 9,90 za 10 ml co jest, uważam dobrą ceną jak za taką jakość.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Lakiery Ultimate Nudes, Catrice Cosmetics

  1. Linusiaczek pisze:

    Ooo, ja takie bym chciała. Bardzo lubię lakiery Catrice, ale jakoś nigdy nie wpadła mi w oko ich kolekcja nude, a szkoda! Bo ja osobiście uwielbiam takie kolorki, zwłaszcza do pracy. Dobra robota z blogiem, tak trzymaj! Na pewno będę zagląadać.

    • Dziękuje za komentarz, dodam też Twojego bloga, będzie dla mnie bardzo pomocny:) A lakiery tak niepozornie wyglądają więc to pewnie dlatego, na dodatek często można znaleźć jeden czy dwa bo reszta jest wymieciona😉

  2. zielony_listek :) pisze:

    Dodaje Twojego bloga do zakładek🙂 jeśli chodzi o uwagi, o które prosiłaś na wizażu.pl, to ja ich nie mam🙂 przyjemnie się czyta wpisy i ogląda zdjęcia. Na pewno będę odwiedzać🙂 Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s